Przystań

Miłosierdzia

22 października 2023

Cuda różańcowe, część 2

Cuda za przyczyną różańca nie działy się jedynie w zamierzchłej przeszłości i nie dotyczą tylko Europy. Po ataku atomowym na Hiroszimę i Nagasaki okazało się, że nie wszyscy zginęli. Wszystko zostało zrównane z ziemią, wszystko oprócz dwóch budynków. W jednym ocalało 12 osób, w drugim 18. Nie tylko budynki ocalały. Nie została zniszczona trawa na posesji, wszystkie szyby pozostały nienaruszone, nie została zniszczona żadna dachówka. Fenomen ten sprawił, że budynkami zainteresowali się specjaliści ze Stanów Zjednoczonych. Prowadzili wiele obserwacji, nie udało im się jednak odkryć dlaczego ci ludzie i budynki ocaleli. Stwierdzili, że musiała tam zadziałać siła nadzwyczajna, nadprzyrodzona.

 

Wyjaśnieniem jest opowieść tych, którzy ocaleli. Mówią oni, że w przeddzień wybuchu usłyszeli pukanie do drzwi. Miał im się ukazać anioł, który zaprowadził ich do pewnego domu. Mieszkała w nim rodzina, która codziennie przez 6 miesięcy odmawiała różaniec. Ks. Schiffler, jeden z ocalałych, mówił, że dom ten różnił się od innych domów tylko jednym i dlatego ocalał – słuchano w nim wezwań Matki Bożej, aby codziennie odmawiać modlitwę różańcową.

 

 

Także w Portugali podczas II Wojny Światowej miał miejsce cud różańcowy. Dotyczył on całego kraju, który przejął się wezwaniami Matki Bożej, która objawiła się w Fatimie. Portugalczycy odmawiali różaniec, a ich kraj praktycznie nie ucierpiał w wyniku działań wojennych.

 

Filipińczycy również doświadczyli opieki Maryi dzięki modlitwie różańcowej. W latach osiemdziesiątych, podczas rządów dyktatora Marcosa, w kraju miało miejsce wiele aresztowań. Część ludzi zbuntowała się i odmówiła posłuszeństwa dyktatorowi. Nie byli liczną grupą i zdawali sobie sprawę, że nie mają szans na silne stawienie oporu. Poprosili o wsparcie kardynała Sina. Kardynał zamkną się w kaplicy na półtorej godziny, kiedy wyszedł, zaczął wzywać przez radio wiernych, aby wyszli na ulicę i zaczęli bronić swoich przyjaciół. Katolicy odpowiedzieli na wezwanie swojego kardynała natychmiast. W ciągu kuljku godzin na ulice wyszło 2 miliony ludzi, którzy przychodzili całymi rodzinami. Wszyscy mieli różańce w rękach. Po 4 dniach dyktator kazał wyprowadzić na ulicę czołgi, które miały rozpędzić tłum, który głośno modlił się na różańcu. Czołgi jednak stanęły na ulicy, niektórzy z żołnierzy przyłączyli się do modlitwy. Władze przekazały rozkaz, by tłum rozpędzić gazem. Chwilę po otrzymaniu tego rozkazu zmienił się kierunek wiatru. Ci, którzy rozkaz wykonali sami doświadczyli jego skutków, zaczęli kaszleć i uciekać. Te wszystkie wydarzenia sprawiły, że między 22 a 25 lutym 1986 roku w Manili, w Alei Objawienia się Świętych, miała miejsce pokojowa rewolucja, która obaliła dyktaturę. Wszystko dzięki modlitwie różańcowej.

 

 

Cudów różańcowych jest dużo więcej. Świadectw ludzi, którzy doświadczyli łask dzięki różańcowi nie sposób zliczyć. Wielu ludzi na świecie codziennie odmawia różaniec, czy nowennę pompejańską (codzienne, przez 54 dni, odmawia się 3 części różańca). Możemy spojrzeć choćby na życie Jana Pawła II, które całe było poświęcone Maryi. Święty Papież powiedział kiedyś o modlitwie różańcowej „Zawsze mogłem na nią liczyć, szczególnie w momentach trudnych bardzo jej potrzebuję i nadal was o nią proszę”.

 

Gorąco polecam wszystkim, którzy zainteresowani są siłą różańca, obejrzenie filmu reżysera Dariusza Walusiaka „Teraz i w godzinę śmierci”. Jest to niezwykle poruszający dokument, który pokazuje świadectwa wielu osób.

 

 

Odmawiajmy różaniec, nie tylko w październiku. Każdy na swoją miarę, siłę i możliwości. Niech różaniec nie będzie jedynie pamiątką przywiezioną z jakiegoś sanktuarium, a codzienną bronią – przecież sama Maryja prosiła nas o tę modlitwę. A Matce się nie odmawia.

© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia