© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

Przyznam się, że nie miałem żadnego pomysłu, jeśli chodzi o to co napisać do kolejnego numeru naszego biuletynu. Pomyślałem, że zaglądnę do kalendarza liturgicznego i może tan „coś się urodzi”. I oto już na powitanie tygodnia mamy święto Nawrócenia św. Pawła. Samo nawrócenie Szawła ma w sobie coś absolutnie niezwykłego, bo niecodziennie zdarza się, by z prześladowcy stać się wyznawcą. Przecież celem tej pamiętnej podróży sprzed 2000 lat było całkowite zakończenie „sprawy Jezusa z Nazaretu” i Jego wyznawców. O gorliwości Pawła w wypełnieniu podjętej misji niech świadczy fakt, że zdecydował się na około ośmiodniową podróż, gdyż Damaszek położony jest około 250 km od Jerozolimy. Taki wysiłek podejmuje się jedynie z całkowitą pewnością końcowego sukcesu. Ale stało się inaczej… W tym wypadku można użyć tylko jednego słowa, które oddaje to co wydarzyło się w wrót miasta: CUD. Czego uczy nas to wydarzenie?

 

Ileż to, szczególnie teraz, jest takich przypadków, że człowiek walczy z Panem Bogiem. Z pewnością każdy z nas dostrzega ogromne zmiany mentalne jakie w polskim społeczeństwie czynią środowiska wrogie Kościołowi i sprzyjające im media. Bardzo wielu ludzi - pozbawionych silnego kręgosłupa wiary i moralności - ugina się, a ostatecznie łamie pod naporem odpowiednio przekazywanych informacji. Odchodzą, tłumacząc, że od Kościoła, ale tak naprawdę, odchodzą od Boga, o ile rzeczywiście kiedykolwiek przy Nim byli. Bardzo często na takie sytuacje muszą z bólem serca patrzeć wierzący rodzice w przypadku swoich dzieci, albo współmałżonkowie na męża czy żonę. Czy oznacza to jednak, że definitywnie zamykają za sobą drzwi wiary? Niekoniecznie.

 

W tej niezwykłej historii nawrócenia Pawła z Tarsu możemy znaleźć wszystko to, co stanowi drogę do z przyjęcia lub przyjęcia na nowo do swojego życia Boga przez człowieka. Co musi się wydarzyć, by tak się stało?

 

Przede wszystkim wytrwała modlitwa o cudowną interwencję Pana Boga w życiu zagubionego człowieka i o otwarcie jego serca i umysłu. To – jak powiedział ks. Wojciech Turek – „prowadzi do przewartościowania, radykalnej zmiany myślenia, postrzegania świata. Człowiek otwiera się na prawdę o sobie i prawdę tę konfrontuje z dotychczasowym myśleniem o sobie. Kropką nad i w drodze nawrócenia jest pragnienie życia we wspólnocie ludzi wierzących, bo przecież nikt z nas nie jest samotną wyspą”.

 

Myślę, że na koniec tej refleksji warto przywołać słowa, które przeczytałem w jednej z e-Niedzieli: „Tajemnicze nawrócenie Pawła przypomina nam, że Chrystus szuka nas i pragnie, abyśmy zrezygnowali z własnych zabezpieczeń i pozwolili się całkowicie poprowadzić Bogu. Każdy z nas powinien odszukać w swoim życiu podobnej chwili nawrócenia, kiedy Bóg był dla nas tak wyraźny i oczywisty, że poszliśmy za Nim.”

 

Życzę, by ci, którzy zmagają się z troską o powrót do wiary swoich bliskich, mogli jak najszybciej przeżyć tę radosną chwilę, a wszystkim codziennego osobistego nawracania i wiernego wędrowania z Panem.

 

Apostoł nawrócenia

24 stycznia 2021

Przystań

Miłosierdzia