© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

podczas spotkania z uchodźcami na wyspie Lesbos 5 grudnia 2021

(fragmenty)

 

... A przecież chodzi tutaj o ludzi, o ludzkie życie! Stawką jest przyszłość każdego z nas, która będzie spokojna tylko wtedy, gdy będzie zintegrowana. Przyszłość będzie pomyślna tylko wtedy, gdy będzie pojednana z najsłabszymi. Bo kiedy odrzuca się ubogich, odrzuca się pokój. Historia uczy nas, że zamknięcie i nacjonalizm prowadzą do skutków katastrofalnych. Jak bowiem przypomniał Sobór Watykański II, „niezbędna wola poszanowania innych ludzi i narodów oraz ich godności, jak również wytrwałe praktykowanie braterstwa są absolutnie niezbędne do budowania pokoju” (Gaudium et spes, 78). Iluzją jest myślenie, że wystarczy się zabezpieczyć, obronić przed najsłabszymi, którzy pukają do drzwi. Przyszłość jeszcze bardziej nas zetknie ze sobą. Aby ją zmienić na lepsze, nie potrzebujemy jednostronnych działań, ale szeroko zakrojonej polityki. Historia, powtarzam, uczy nas tego, ale my jeszcze się tego nie nauczyliśmy. Nie odwracajmy się plecami do rzeczywistości, skończmy z ciągłym przerzucaniem się odpowiedzialnością, nie powierzajmy ciągle kwestii migracji innym, tak jakby nikogo one nie obchodziły i były tylko bezużytecznym ciężarem, który ktoś musi ponieść!

 

Natomiast wiara wymaga współczucia i miłosierdzia – nie zapominajmy o tym stylu Boga: bliskość, współczucie i czułość. Wiara zachęca do gościnności, do tej filoksenii, która przenikała kulturę klasyczną, a znalazła następnie swój ostateczny wyraz w Jezusie, szczególnie w przypowieści o dobrym Samarytaninie i w słowach 25 rozdziału Ewangelii św. Mateusza . To nie jest ideologia religijna, to są konkretne korzenie chrześcijańskie. Jezus uroczyście potwierdza, że jest obecny w przybyszu, w uchodźcy, w tym, który jest nagi i głodny. A program chrześcijański polega na tym, aby być tam, gdzie jest Jezus. Tak, ponieważ program chrześcijański, jak pisał papież Benedykt – „jest sercem, które widzi” (Enc. Deus caritas est, 31). I nie chciałbym kończyć tego orędzia bez podziękowania narodowi greckiemu za przyjęcie. Często to przyjęcie staje się problemem, ponieważ ludzie nie znajdują dróg wyjścia gdzie indziej. Dziękuję wam, bracia i siostry Grecy, za tę hojność.

 

Módlmy się teraz do Matki Bożej, aby otworzyła nam oczy na cierpienia naszych braci i sióstr. Wyruszyła z pośpiechem w podróży do swojej kuzynki Elżbiety, która była w ciąży. Jak wiele ciężarnych matek znalazło śmierć w pośpiechu na swej drodze, gdy niosły życie w swoim łonie! Niech Matka Boża pomoże nam mieć matczyne spojrzenie, które widzi w ludziach dzieci Boże, siostry i braci, których należy przyjąć, chronić, promować i integrować. I czule miłować. Niech Matka Najświętsza nauczy nas przedkładać rzeczywistość człowieka nad idee i ideologie oraz podejmować szybkie działania na rzecz tych, którzy cierpią.

 

A teraz módlmy się do Matki Bożej wszyscy razem.

 

Papież Franciszek

5 grudnia 2021

 

Przemówienie papieża Franciszka

12 grudnia 2021

Przystań

Miłosierdzia