© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

Za nami niezwykły i bardzo intensywny liturgicznie i sakramentalnie tydzień. W niedzielę przeżywaliśmy Pierwszą Komunię świętą, we wtorek sakrament Bierzmowania, zaś w czwartek  Uroczystość Najświętszego  Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa. W ciągu dwóch kolejnych niedziel pragniemy do tych wydarzeń powrócić. Dziś te związane z Eucharystią, za tydzień z sakramentem Ducha Świętego.


I KOMUNIA ŚWIĘTA

Tradycyjnie, ale już po raz ostatni, Pierwszą Komunię świętą przeżywaliśmy w niedzielę Trójcy świętej. Od przyszłego roku nowym stałym terminem będzie ostatnia sobota maja.


To co od samego rana minionej niedzieli przykuwało uwagę wszystkich zainteresowanych, to była pogoda. Kończył się maj, który był bardzo zimny i deszczowy. Nawet sobota, która była dniem sakramentu pokuty dzieci pierwszokomunijnych, nie wróżyła nic szczególnie dobrego pogodowo. A jednak stało się inaczej. Od rana, choć na początku trochę niepewnie, powitało nas słońce. W tygodniu poprzedzającym uroczystość miałem możliwość, kończąc spotkanie z kandydatami do bierzmowania, wymienić kilka zdań z dziećmi, które z kolei miały swoje spotkanie. Dwukrotnie apelowałem do nich, że jeżeli się pomodlą o pogodę, to kogo jak kogo, ale dzieci na pewno Pan Bóg wysłucha. Była to grupa dzieci z puckich szkół. Właśnie do tego nawiązałem na początku ich uroczystości, o czym wspomniał portal naszemiastopuck.pl: „W pełnym słońcu dzieci z Pucka, Darzlubia, Połczyna i Żelistrzewa przystąpiły do Pierwszej Komunii Świętej w parafii św. Faustyny Kowalskiej w Pucku. Pogoda musiała być świetna, bo wymodlona. - Jak ktoś wam powie, że nie warto się modlić, to powiedzcie, że on się nie zna - mówił dzieciom ks. Piotr Pastewski”. Słońce pełnym blaskiem odbijało się w uśmiechniętych twarzach dzieci, więc z radością i  ze śpiewem na ustach procesjonalnie wstępowały do świątyni, by po raz pierwszy w pełni uczestniczyć w mszy świętej.


W okazjonalnym kazaniu, ks. Karol, zatrzymał się nad dwiema tajemnicami, które tego dnia świętowaliśmy, czyli tajemnicą Trójcy Świętej i tajemniczą obecności Syna Bożego w eucharystycznych postaciach. Oprócz tego nawiązał do przeżywanego przez Kościół Powszechny Roku św. Józefa, prosząc, by dzieci na Jego wzór troszczyły się o Pana Jezusa w swoim życiu. Zdajemy sobie sprawę, że ta troska, przynajmniej na razie, spoczywa przede wszystkim na rodzicach. To właśnie dlatego aż dwukrotnie na to wskazywałem. W słowie końcowym mówiłem: „Pamiętajcie rodzice, że kiedyś będziecie musieli zdać sprawę z tego, czy daliście swoim dzieciom szansę na to, aby mogły w swoim życiu zaprzyjaźnić się z Panem Jezusem”.
Bardzo cieszymy się nie tylko z pięknej słonecznej pogody, ale przede wszystkim z tego, że kolejnych 63 dzieci może w naszej parafii przystępować do Stołu Pańskiego. Oby czyniły to jak najczęściej.


BOŻE CIAŁO

Drugi wątek eucharystyczny minionego tygodnia, to Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa, czyli popularne Boże Ciało. Jak zwykle przy ostatnim ołtarzu rozbrzmiało słowo podsumowania i refleksji. Ponieważ sam je wygłaszałem, pozwolę sobie na zacytowania komentarza autorstwa pana Piotra Niemkiewicza z przywoływanej już strony internetowej naszemiastopuck.pl.
„Boże Ciało w Pucku w parafii św. Faustyny Kowalskiej wreszcie ze wspólną posesją, ale nadal w cieniu koronawirusa. - Myślę, że następuje taki czas, że nawet ci z nas, którzy przebywali przez ten ponad rok w większym strachu, większym niepokoju, zaczęli wracać do Kościoła - mówił ks. Piotr Pastewski, proboszcz puckiej Przystani Miłosierdzia.


Ks. Piotr Pastewski przypomniał, że czwartkowa procesja Bożego Ciała w Pucku jest szczególna, bo udało się w końcu wrócić do wspólnego celebrowania kościelnego święta w szerokim gronie, bez ścisłych obostrzeń związanych z koronawirusem.
- Świat pewnie będzie zupełnie inny niż ten, z którym żegnaliśmy się w marcu minionego roku. I my na pewno staliśmy się inni, być może bardziej pokorni wobec tego, że nie jesteśmy tak naprawdę panami świata - mówił proboszcz parafii św. Faustyny Kowalskiej w Pucku. - To w sumie niewielkie nieszczęście, które nas spotkało, i tak kazało nam z wielką pokorą wobec niego stawać.


Doświadczenia pandemii zapewne zmienią nasz ogląd świata, przez perspektywę trudnych doświadczeń ostatnich miesięcy.
- Tak naprawdę nie było to wielkie nieszczęście - komentował kapłan nawiązując do pandemii koronawirusa. - Ponieważ wielkie nieszczęście przyniosłoby nam i pewnie więcej śmierci, i więcej trudniejszych doświadczeń.


W tym kontekście trudno jednak będzie mówić o powrocie do normalności - tej, której znamy sprzed izolacji, choroby, obostrzeń...
- Wchodzimy w inną normalność. I ta inna normalność domaga się naszego, ludzi wierzących, powrotu do Kościoła - mówił ks. Piotr Pastewski. - Myślę, że następuje taki czas, że nawet ci z nas, którzy przebywali przez ten ponad rok w większym strachu, większym niepokoju, zaczęli wracać do Kościoła.”


Na koniec warto jeszcze wspomnieć nieodłączny motyw procesji Bożego Ciała, czyli ołtarze. Bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy je przygotowali, a więc mieszkańcom Połczyna, Pucka i Celbowa.


Pierwszy nawiązywał do obchodzonego Roku św. Józefa i wyrażał prośbę każdego z nas, by Ten wyjątkowy Święty prowadził nas do Jezusa. Drugi przywołał słowa św. Jana Bosko i stał się zachętą do jak najczęstszego przyjmowania Komunii św.: „Komunia nie jest dla świętych, a dla tych, którzy chcą być święci.” Trzeci przypomniał, że Kościół bez Eucharystii traci swoją tożsamość: „Serce Kościoła bije rytmem Eucharystii”. I wreszcie czwarty z ołtarzy kazał nam się pochylić nad tajemnicą obecnego miesiąca, który poświęcony jest Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, a jednocześnie wskazał na to, że „Serce Jezusa jest naszą ucieczką.”


Serdecznie dziękuję także tym wszystkim, którzy aktywnie włączyli się w udział w tegorocznej procesji.


WIECZYSTA ADORACJA

Uwieńczeniem tego szczególnego eucharystycznego tygodnia była Wieczysta Adoracja, która w naszej parafii przypadała w piątek po Bożym Ciele. Całodzienne wystawienie Najświętszego Sakramentu dało możliwość modlitewnego uwielbienia Pana zarówno w ciszy jaki i na głos, osobno i wspólnotowo.


I w tym wypadku bardzo serdecznie dziękuję tym, którzy znaleźli czas, by pochylić się na modlitwie adoracyjnej Boskiego Chleba.

Eucharystyczny tydzień

06 czerwca 2021

Przystań

Miłosierdzia