© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

10 października 2021

Wkraczamy w decydujący czas adwentu. Wielkimi krokami zbliża się, myślę, że przez wielu wyczekiwany, moment gdy zasiądziemy do stołów wieczerzy wigilijnej. Nim jednak doczekamy tej chwili, przed nami jeszcze ostanie dni adwentowej duchowej pracy nad sobą. Pewnie są pośród nas i tacy, którzy nie podjęli żadnych kroków, które miałby na celu jak najpełniejsze, jak najgodniejsze i jak najowocniejsze przeżycie Bożego Narodzenia. A zatem spróbujmy usłyszeć ten ostatni adwentowy dzwonek, który rozbrzmiewa w naszych sercach. Dla jednych niech będzie mobilizacją do wytrwałości w podjętych postanowieniach, a dla innych wezwaniem: „Czas najwyższy powstać ze snu i wyjść na spotkanie Pana!”

Oby te ostatnie adwentowe dni nie były naznaczone tylko i wyłącznie troską o sprawy tego świata. Okoliczności, w których dane nam jest przeżywać ten niemal cały rok mogą stać się okazją do „wypłynięcia na głębię” Bożonarodzeniowych świąt. Może komuś zabraknie czegoś, do czego się przyzwyczailiśmy, czyli licznych odwiedzin, obficie zastawionych stołów, wielu ludzi przy nich. Może komuś zabraknie zwykłego świątecznego rozgardiaszu. Może komuś zabraknie corocznego przed i świątecznego zabiegania. Może komuś nie uda się, jak co roku, uczestniczyć w świątyni w pasterce. Może… Ale czy to musi oznaczać nieudane święta? Niekoniecznie!

Może bowiem w tym roku dane nam jest przeskoczyć na inny poziom przeżywania świąt Wcielenia Syna Bożego. Może jest to okazja, by bez zabiegania, bez tłumów, bez rozgardiaszu bardziej skupić się na tym co w świętach Bożego Narodzenia jest istotne. Może warto w tym roku usiąść przy choince i nie skupiać się na świecidełkach, które ją będą ozdabiać, ale na Tym, którego przyjście na świat ona symbolizuje…

Pozostało nam jeszcze kilkanaście dni Adwentu. Postarajmy się przeżyć je w duchu autentycznego oczekiwania na przyjście Pana.

Marana tha!

Marana Tha!

13 grudnia 2020

Przystań

Miłosierdzia