© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

10 października 2021

To jest właśnie ten tydzień, który jest 52. tygodniem zmagania się z epidemią, czyli dokładnie rok. Jak podają oficjalne dane pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce stwierdzono 4 marca 2020 w szpitalu w Zielonej Górze, gdzie zdiagnozowano zachorowanie 66‑letniego mężczyzny, który przyjechał autokarem z Niemiec. W okresie od 14 do 20 marca obowiązywał w Polsce stan zagrożenia epidemicznego, a od 15 marca wprowadzono na granicach Polski kordon sanitarny, znacząco ograniczający ruch graniczny. Od 20 marca, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia obowiązuje w Polsce stan epidemii. Do 10 marca 2021 (pisze to w czwartek 11 marca 2021) odnotowano 1 849 424 przypadków zakażenia; z czego zmarło 46 375 osób, a wyzdrowiało 1 507 905 osoby.

 

Dziś, gdy z kimkolwiek rozmawiam o początkach pandemii, każdy mówi: „A ja myślałem/myślałam, że to potrwa dwa, trzy miesiące i będzie po wszystkim”. Tymczasem nawet po dwunastu miesiącach widoków końca nie ma. Co więcej, minister zdrowia zapowiada, że Zmartwychwstanie może być podobne do ubiegłorocznego. Dramat!!! Ale dramat, który nam pokazuje jak malutki - mimo ogromnych osiągnięć technicznych - jest człowiek. Dobrze, że Pan Bóg chroni nas przed prawdziwą pandemią, bo aż strach pomyśleć co wówczas by się działo.

 

Bardzo smutno wyglądają te ludzkie twarze pozasłaniane po oczy maskami. Bardzo smutne jest to, że ludzie jeszcze bardziej się od siebie oddalają. Bardzo smutno wyglądają te kościelne ławki z prześwitami. Bardzo smutne jest i to, że niektóre twarze jakoby zginęły w ogóle. I - jak pewnie wielu duszpasterzy - zastanawiam się czy jeszcze powrócą?

 

Pozostaje mieć nadzieję, że te dobrze ponad sto urządzeń, które włączone są podczas niedzielnych transmisji mszy świętych w niedługim kiedyś „przekuje się” na realną obecność korzystających z nich w świątyni. Tęsknimy…

 

W dniu, w którym Drogi Czytelnik weźmie do ręki biuletyn z tym tekstem, usłyszy w kościele rozmowę Pana Jezusa z Nikodemem, w której wspominają starotestamentalną historię o pladze węży zesłanej przez Pana na Żydów. Ratunkiem dla nich był wywyższony miedziany wąż – symbol Ukrzyżowanego. Kto na niego spojrzał ocalał.

 

Może jest to dla nas lekcja, gdzie – w tym trudnym czasie – mamy skierować wzrok, a nade wszystko serca…

Rok z pandemią

14 marca 2021

Przystań

Miłosierdzia