Przystań

Miłosierdzia

18 lutego 2024

Via Crucis

czyli historia Drogi Krzyżowej

 

Historia Drogi Krzyżowej rozpoczyna się w Jerozolimie. Wierni już od początków chrześcijaństwa pielgrzymowali do Jerozolimy i odwiedzali miejsca związane z Męką Pańską. Ks. profesor Dominik Ostrowski, konsultor Komisji liturgicznej Konferencji Episkopatu Polski, o rozważaniach Drogi Krzyżowej pisze tak: „Wielką popularność zawdzięcza zakonowi franciszkanów, którzy w średniowieczu przenieśli do Kościoła zachodniego, ze względu na wiernych, którzy nie mogli sami pielgrzymować do Miasta Świętego. W XIII wieku można było, zatem odprawić nabożeństwo męki Chrystusa na tzw. Drogach jerozolimskich. Potem przybrało różne formy, czasami bardzo rozbudowane, nawet po kilkadziesiąt stacji, czego przykładem jest Kalwaria Zebrzydowska, Kalwaria Pacławska, Wambierzyce”.

 

Opisy pierwszych pochodów, którym towarzyszyły śpiewy i modlitwy, pochodzą z około 380 roku. Opisano wówczas procesję, która odbywała się w Niedzielę Palmową. Zaczynała się ona na Górze Oliwnej a kończyła w Jerozolimie. Później pielgrzymi wędrowali z ogrodu Getsemani na Golgotę. Ten drugi pochód miał miejsce w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Łączył się również z adoracją krzyża. Niestety, kiedy władzę nad Jerozolimą przejęli muzułmanie, zabronili publicznego kultu chrześcijanom i ograniczyli odprawianie nabożeństw do terenu Kalwarii (XI wiek).

 

Przejęcie władzy w Jerozolimie było jednym z czynników pojawienia się wypraw krzyżowych. W ich efekcie Europejczycy mieli okazję poznania miejsc Męki Pańskiej, co okazało się dla nich wielkim przeżyciem. Kiedy Franciszkanie osiedlili się w Jerozolimie (1229) i objęli opiekę nad sanktuariami jerozolimskimi, I połowa XIV wieku, rozwinęli kult „dróg”. Wierni przechodzili, na wzór Chrystusa, drogę z pretorium Piłata na Golgotę. Oprócz tego Franciszkanie i Dominikanie organizowali nabożeństwa „Upadków Jezusa”. Na podstawie tych dwóch nabożeństw powstała Droga Krzyżowa.

Oprócz tych dwóch nabożeństw, należy wspomnieć jeszcze o trzecim źródle Drogi Krzyżowej. Proponują ją oczywiście Franciszkanie. W piętnastowiecznym franciszkańskim rękopisie z Saint Trudien (Belgia) przeczytać można rozważania dotyczące cierpień Jezusa. Pojawia się w nich cykl 12 stacji. Jest to swoista duchowa medytacja.

 

Mówiąc o nabożeństwie Drogi Krzyżowej warto wspomnieć o św. Bernardzie z Clairvaux. Podkreślał on w swoich naukach konieczność poznania Boga przez dzieje Wcielenia. Zachęcał wiernych do naśladowania Chrystusa w jego ludzkiej naturze. W tym samym kierunku zmierzały też rozważania św. Franciszka z Asyżu, założyciela Franciszkanów. Kładł on bowiem duży nacisk na połączeniu „stworzenia ze Stwórcą nie racjonalnie, ale poprzez pełne współczucia przeżywanie” – przeżywanie także Męki Pańskiej. W średniowieczu zaczęto dostrzegać realizm cierpień Jezusa podczas Drogi Krzyżowej. Ówcześni chrześcijanie podejmowali próbę przeliczenia ran, które zadano Chrystusowi. Wywołało to wśród teologów i filozofów refleksję nad „bolesną Drogą Krzyżową”. Opisuje to między innymi w swoich pismach Ernul (1228) a także dominikanin Ricardo de Monte Crucis (1294). To właśnie dominikanin wspomina o miejscach cierpień, a także spotkaniu z niewiastami, Matką i pomoc Szymona. Oprócz tych osób, wielkimi propagatorami Drogi Krzyżowej stali się św. Anzelm i św. Brygida Szwedzka.

 

Nie każdy wierny mógł jednak wybrać się do Jerozolimy, a ci, którzy w niej byli pragnęli kolejny raz uczestniczyć w Drodze Krzyżowej. I tutaj znów wspomnimy o Franciszkanach, którzy zaczęli odtwarzać mękę Chrystusa w innych miejscach, nie tylko w Ziemi Świętej. Od XV wieku zaczęto budować w całej Europie Kalwarie, miały one przypominać Drogę Krzyżową w Jerozolimie.

 

Pierwsza Kalwaria powstała w południowej Hiszpanii. Założył ją, w 1405-1420, dominikanin bł. Alvaro z Kordowy w górach Sierra Morena. Kolejne kalwarie były coraz bardziej okazałymi obiektami sakralnymi, wśród nich np. Kalwaria w Plougastel w Bretanii, która liczyła ponad 200 kaplic i figur. W Polsce Droga Krzyżowa stała się popularna w XVI wieku. Pierwszą Kalwarię wybudował Mikołaj Zebrzydowski. Kalwaria Zebrzydowska oparta jest o miejsca, które opisuje w swojej książce Chrystian Adrichomius. Podaje ona miejsca „uświęcone męką Jezusa” a także odległości między nimi. Te odległości zachowane są w Kalwarii Zebrzydowskiej. Góra Żarek przypominała Zebrzydowskiemu Golgotę, rzeka Skawinka potok Cedron, a góra Lanckorońska – Górę Oliwną.

 

Dobrze jednak wiemy, że zarówno Kalwaria Zebrzydowska, Wejherowska czy Pacławska zawierają więcej stacji niż 14. Przywoływany już ks. Ostrowski mówi „"Nie ma powszechnie opublikowanego jednego oficjalnego "wykazu" 14 stacji Drogi krzyżowej, natomiast wykaz odpustów mówi o 14 stacjach, ale nie wymienia jakich”. Mówi też, że „Droga krzyżowa nie jest liturgią i nie obowiązują jej ścisłe przepisy ujednolicające, jest prawo do pewnej swobody. Stąd w wielu miejscach, nawet w Rzymie, odprawia się czasem bardzo oryginalne Drogi Krzyżowe z rozważaniami opartymi nie tyle na 14 stacjach jerozolimskich, co na motywach biblijnych”.

 

Skąd więc te 14 stacji? Taką ilość po raz pierwszy znajdziemy u św. Leonarda z Porto Maurizio (1714). Za zgodą papieża Benedykta XIV założył on drogę krzyżową w Koloseum w Rzymie. Warto zwrócić uwagę, że tylko 9 z 14 stacji opisanych jest w Piśmie Świętym. Stacje III, IV, VI, VII i IX zostały przekazane przez Tradycję Kościoła.

 

Za udział w Drodze Krzyżowej możemy uzyskać odpust. Aby tak się stało musimy być w stanie Łaski Uświęcającej, przyjąć Komunię Świętą, pomodlić się dowolną modlitwą w intencjach podanych przez Ojca Świętego, wyzbyć się przywiązania do jakiegokolwiek grzechu oraz pobożnie uczestniczyć w Drodze Krzyżowej. Sama Droga Krzyżowa musi również spełniać określone warunki. Musi być odprawiona przed 14 stacjami, które zawierają 14 krzyżyków, musimy rozważać Mękę i śmierć Chrystusa (nie trzeba jednak rozważać każdej stacji oddzielnie), należy przechodzić od stacji do stacji – mogą to czynić wszyscy wierni lub prowadzący modlitwę. Jeśli jednak ktoś, z przyczyn zdrowotnych, podróży, pobytu na morzu czy zamknięcia kościoła, nie może uczestniczyć w nabożeństwie w kościele, również może uzyskać odpust zupełny. Musi jednak przynajmniej przez pół godziny oddać się rozważaniu Męki Pańskiej, w tym także czytaniu rozważań przygotowanych przez Kościół.

 

Nie marnujmy zatem szansy, którą otrzymujemy od Boga. Przygotowujmy się do Świąt Wielkiej Nocy także poprzez uczestnictwo w Drodze Krzyżowej, jednym z najstarszych nabożeństw.

 

© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia