© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

28 marca 2021
Triduum Paschalne trwa od Wielkiego Czwartku wieczora do Niedzieli Zmartwychwstania wieczora i w ten sposób obecny obchód nawiązuje do samych początków chrześcijaństwa. Każdy kto przeżywał całe Święte Triduum wie, że
21 marca 2021
Czas Wielkiego Postu już wielkimi krokami kroczy ku swemu kresowi. A to oznacza, że nadchodzi czas duchowych rozliczeń. Wielki, o którym jest nowa w nazwie własnej przeżywanego przez nas okresu
14 marca 2021
To jest właśnie ten tydzień, który jest 52. tygodniem zmagania się z epidemią, czyli dokładnie rok. Jak podają oficjalne dane pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce stwierdzono 4 marca 2020

Czas Wielkiego Postu już wielkimi krokami kroczy ku swemu kresowi. A to oznacza, że nadchodzi czas duchowych rozliczeń. Wielki, o którym jest nowa w nazwie własnej przeżywanego przez nas okresu liturgicznego odnosi się również do wielkich duchowych porządków, do wielkiego przygotowania swego serca i duszy na przeżycie tajemnicy Zmartwychwstania. Czasem o różnego rodzaju wyprzedażach mówi się jako o „wietrzeniu magazynów”. Moglibyśmy powiedzieć, że Wielki Post jest takim naszym duchowym wietrzeniem serc, życiodajnym oddychaniem.

Św. Łukasz myśląc o Panu Bogu, pisze, że „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17,28). A to oznacza, że Bóg jest niczym Powietrze, które nasz zawsze i zewsząd otacza. Powietrze jest nam konieczne do życia. Wdychając je dostarczamy sobie niezbędnego tlenu, a wydychając usuwamy z siebie to co złe. Ćwiczenia wielkopostne to potężny oddech Bogiem, który nas Nim napełnia, a jednocześnie usuwa z naszego duchowego organizmu wszelkie zło.

Niewiele nam już zostało tegorocznego Wielkiego Postu, ale to nie oznacza, że już nic dobrego nie może nam przynieść. To prawda, że wielu okazji do przeżycia wspólnotowej Drogi Krzyżowej czy Gorzkich żalów mieć nie będziemy, ale nic – poza dobrą wolą – nie musi nam przeszkodzić w podjęciu w te ostatnie wielkopostne dni gorliwszej modlitwy osobistej…

Brak czasu? Aaa, no tak…

Pewnie braku czasu dość łatwo usprawiedliwia Twój całkowity brak modlitwy…

Ustawiłem sobie w telefonie komórkowym stoper. Włączyłem go i zacząłem w spokojnym tempie odmawiać „Ojcze nasz…”. Rozbrzmiewa „Amen”, naciskam „stop” i wychodzi mi 20 sekund. 20 sekund!!! A doba ma 1440 minut.

Brak czasu?

Nasuwa się Sienkiewiczowy Kmicic i jego słowa: „Kończ, Waść, wstydu oszczędź!”.

Czy naprawdę nie stać nas na to, aby kilku minut z całej doby rzetelnie poświęcić Panu Bogu? Żeby przewietrzyć swój duchowy organizm? Szczególnie teraz – w świętym czasie postu?

Wielki Post ucieka, ale jeszcze nie jest za późno…

Zachęta na wielkopostne ostatki

21 marca 2021

Przystań

Miłosierdzia