10 stycznia 2021
Zaczynając od końca pytania. Myślę, że ludzie w żadnym miejscu na tej ziemi nie byli godni przyjścia do niej Syna Bożego; ale przyszedł. „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego
08 stycznia 2021
Przede wszystkim chciałbym bardzo serdecznie podziękować za to pytanie, bo to oznacza, że Autor wykazuje wielką wrażliwość na Eucharystię. Prawdopodobnie wielu uczestników mszy świętych albo nigdy nie zwróciło uwagi na
08 stycznia 2021
Ksiądz dopytywał czy kilka, kilkanaście czy może więcej. Ja odpowiedziałam, że kilka, ale wiedziałam, że zdarzyło się to więcej niż kilka razy - odpowiedziałam w ten sposób pod wpływem stresu.

...Podejrzewam, że ze względu na ugodowy charakter jestem wykorzystywana i wyśmiewania przez ludzi. Ostatnimi czasy osoba prawosławna wiele razy krytykowała Kościół Katolicki, wychowanie katolickie. Sugerowała rzekomą wyższość prawosławia nad katolicyzmem i próbowała wymusić na mnie podważenie katolickich dogmatów, rzekomo celem "owocnej dyskusji", na szczęście że względu na posłuszeństwo Kościołowi nie dałam się zwieść. Posunęła się także do szyderstw w stosunku do koncepcji rozwoju doktryny. Sama trzymałam się tylko tego co głosi Kościół bez ataku na Cerkiew albo ignorowałam złośliwości. Próby ucięcia dyskusji zanim zostanę zaatakowana spełzały na niczym, za obstawanie przy swoim zostałam wyśmiana. Czy w tym momencie słusznym jest ucięcie kontaktu z tą osobą?

Treść odpowiedzi na otrzymane pytanie...

 

Przede wszystkim przepraszam za tak długi czas bez odpowiedzi. Mam nadzieję, że Autorka ma tyle cierpliwości, że tę odpowiedź nadal oczekuje.

 

Obawiam się, że akurat w tym konkretnym przypadku problem jest bardzo złożony, bo wymagałby najpierw odpowiedzieć na pytanie czym dialog jest w ogóle i na czym polega kultura osobista w dialogu. Jeżeli bowiem rozmówca „z góry” zakłada atak (a takie odniosłem wrażenie), to taki dialog nie ma najmniejszego sensu. Jeżeli więc jest taka możliwość, to należy po prostu unikać okazji do rozmów i spotkań. Jeśli natomiast druga strona pragnie jedynie wyrazić swoją opinię, w której krytykuje Kościół katolicki i wychowanie katolickie, to ważna jest umiejętność odpierania niesłusznych ataków. Nie chodzi jednak o to, żeby uciekać przed konfrontacjami ani o to, by wystawiać się na strzały. Dzięki odwadze ma się w nas ukształtować cierpliwość, która mając swoje korzenie w Bogu wzmacnia odporność na różne ataki.

 

Jeśli natomiast chodzi o samą zasadę „krzywdy cierpliwie znosić”, to warto przywołać dwie jakby zupełnie odmienne postawy Pana Jezusa: Pierwsza gdy mówi: „jeśli ktoś cię uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drogi". Druga gdy podczas sądu jeden z żołnierzy wymierzył Panu policzek powiedział: „Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?”. Uczą one nas tego, że zawsze dokonujemy wyboru: możemy protestować lub cierpliwie znosić krzywdy. Kiedy wiem, że to sam Bóg jest dla mnie źródłem siły i to w Jego ramionach mogę się skryć, to wówczas nie złamie mnie żadna ludzka nawałnica. Dzięki takiej postawie, jesteśmy w stanie podjąć każde cierpienie. W znoszeniu krzywd chodzi bowiem o to, aby nie odpowiadać agresją na uciążliwe, aroganckie i męczące zachowania wobec nas.

 

Na koniec warto przywołać znaczenie słowa cierpliwość. Pochodzi ono od greckiego słowa hypomone i dosłownie wyraża: pozostać poniżej, ale równocześnie znaczy: dowieść trwałości, odeprzeć atak, co ukazuje istotę tego uczynku. Ostatecznie nie chodzi o to, by pozostać biernym wobec krzywd i by pozwolić się znieważać i ranić.

 

Chciałabym zapytać, gdzie znajduje się granica między "krzywdy cierpliwie znosić", a potrzebą odcięcia się od krzywdzącego (...)

Gdzie znajduje się granica między "krzywdy cierpliwie znosić", a potrzebą odcięcia się od krzywdzącego?

05 grudnia 2020

Zapytaj o wiarę

Przystań

Miłosierdzia

© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia