Najkrótsza odpowiedź, to: nie, nie jest taką samą modlitwą. To jednak nie oznacza, że jest mniej ważną modlitwą. W naszej wierze są różne sposoby modlenia się, czyli tzw. szkoły modlitwy. I z całą pewnością wszystkie one przynoszą zawsze dobry skutek, o ile towarzyszy im dobra intencja i chęć chwalenia Pana Boga. Natomiast - według mnie - warto w swoim życiu stosować zarówno modlitwę własnymi słowami, jak i modlitwę - jak to zostało określone - "regułami". One obie, jeśli płyną z serca, na pewno przyniosą podobne owoce.

 

Dziś niestety coraz częstszą praktyką jest modlitwa wyłącznie własnymi słowami. Pewnie dlatego, że wymaga mniej wysiłku, gdyż skupienie się na wyuczonych modlitwach jest o wiele trudniejsze. Osobiście uważam, że błędem jest całkowite "wyrzucenie" tych wyuczonych modlitw, bo nie wyobrażam sobie, by np. ktoś z nas wymyślił wspanialszą modlitwę od Ojcze nasz, daną nam przez samego Syna Bożego. Nie wyobrażam sobie, by zrezygnować z różańca, który jest umiłowaną modlitwą Matki Bożej. Nie wyobrażam sobie, by nie odmawiać w ogóle Koronki do Bożego miłosierdzia, którą również dał nam Pan Jezus.

 

Duchowa roztropność, to umiejętność połączenia obu modlitw.

 

Czy rozmowa z Panem BOGIEM, własnymi słowami jest taką samą modlitwą jak odmawianie reguł (np. Ojcze Nasz ...) ?

Rozmowa z Bogiem własnymi słowami.

24 kwietnia 2020

Zapytaj o wiarę

Przystań

Miłosierdzia

© Copyright 2020 - Przystań Miłosierdzia