© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

(...) A dodatkowo jestem skrupulantką. Opowiadam bardzo szczegółowo wszystko. Moja radość po spowiedzi trwa bardzo krótko. Potem wszystko analizuję i okazuje się, że zawsze coś nie tak powiedziałam. Jestem już bardzo zmęczona. Do tego doszedł niepokój związany z wyjściem do kościoła. Kiedyś nigdy tak nie było. Ciągle wydaje mi się, że jestem niegodna. Jestem załamana. Nie mogę normalnie żyć. Moje życie jest ogromnym smutkiem. Rodzina też ma już mnie dość. Nie wiem, co robić. Nie widzę wyjścia z sytuacji. Ostatnio ksiądz kazał mi nie wracać do dawnych grzechów. Nawet jak się przypomną. Ale ja miałam jeszcze grzechy niewyznane. Nie chciał mnie słuchać. Na następnej spowiedzi wzięłam w razie czego karteczkę z tymi grzechami. Powiedziałam księdzu, że mam o nich nie mówić. Ale ksiądz powiedział, że jeśli są niewyznane, to powiedzieć. Speszyłam się, powiedziałam o karteczce, zaczęłam nerwowo szukać. Niestety nie znalazłam. Być może za szybko zrezygnowałam. Pomyślałam sobie, że je pamiętam, to powiem z pamięci. W domu okazało się, że trzech grzechów zapomniałam. Martwię się, że coś zataiłam. Mogłam poszukać dłużej. Wszystko straciło już w moim życiu sens. Ciągle jest tylko gorzej. Mam paniczne lęki, boję się. Kiedyś tak się cieszyłam, że idę do kościoła. Nie wiem, co robić.

 

Nie wiem czy Autorka pytania spotkała się z książką ks. Aleksandra Radeckiego „Jak się spowiadać? Vademecum penitenta”. Są w niej także uwagi dla skrupulantów. Przytaczam je za ks. Aleksandrem. Mam nadzieję, że okażą się pomocne.

 

Poza samymi skrupulatami pewnie nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie cierpień duchowych takich ludzi i stąd podpowiedzi, które mogą im bardzo pomóc w wyjściu z tej przypadłości.

 

  • Osoba z chorym sumieniem powinna wybrać sobie tylko jednego spowiednika i wiernie się go trzymać przez co najmniej kilka lat, aż do wyprowadzenia z choroby. W związku z tym należy wyszukać sobie księdza z odpowiednim doświadczeniem, niezbyt młodego. Po dokonaniu tego wyboru nie wolno się zbyt szybko zniechęcać i rezygnować z pomocy danego kierownika duchowego, gdyż i ksiądz musi mieć czas, by „wejść w problem” prowadzonej osoby. Pomoże mu w tym modlitwa penitenta.
  • Spowiednik ma prawo liczyć na całkowite posłuszeństwo penitenta odnośnie do podejmowanego planu pracy nad sobą. Penitent winien darzyć swojego kierownika duchowego pełnym zaufaniem, wierząc mu bardziej niż sobie i swoim odczuciom.
  • Częstotliwość spowiedzi św. ustala spowiednik. Zasadniczo poleca się korzystanie z sakramentu pojednania regularnie raz w miesiącu.

 

W razie wątpliwości (podstawowy problem sumień skrupulanckich):

  • Gdy penitent nie potrafi ocenić, czy popełniony przez niego czyn jest grzechem ciężkim czy lekkim, ma go traktować jako grzech lekki i ów grzech wyznać przy spowiedzi św. w oznaczonym czasie.
  • Gdy chory ma wątpliwość, czy może (powinien) przystąpić do Komunii św. — ma przystąpić, wierząc, że w tym sakramencie Jezus pozostawił moc uzdrawiania. Przecież gdyby Komunia św. była nagrodą, na którą ktoś z ludzi zasługuje — nikt z nas nie mógłby podejść do stołu Pańskiego! Tymczasem Pan Jezus ustanowił Eucharystię jako Pokarm, od którego zależy nasze zbawienie, a nie jako nagrodę dla najlepszych i bezgrzesznych ludzi.
  • Spowiedź osoby z sumieniem skrupulatnym powinna trwać najwyżej trzy minuty. W razie potrzeby (dla spokoju sumienia, by niczego nie pominąć) penitent może korzystać z kartki, na której wypisze swoje problemy, mówiąc o nich jak najkrócej i jak najogólniej. Spowiednik zadaje pytania penitentowi, gdy uzna to za stosowne i potrzebne dla ważności sprawowanego sakramentu czy dobra duchowego spowiadanej osoby.

 

Penitentowi nie wolno:

  • Zmieniać spowiednika bez porozumienia ze stałym spowiednikiem.
  • Chodzić do spowiedzi poza ustalonym terminem.
  • Wracać do minionych spowiedzi, nawet gdy są poważne wątpliwości.
  • Kwestionować ważności dawniejszych spowiedzi.
  • Dokonywać spowiedzi generalnych (z całego życia).

 

Wyjście ze skrupułów jest możliwe, a czas trwania tego procesu zależy od stopnia posłuszeństwa i konsekwencji w korzystaniu z łaski Bożej, udzielanej w sakramentach Eucharystii i pokuty. Wysiłek swój i spowiednika należy omodlić.

 

Penitent skrupulat nie korzysta w rachunku sumienia z żadnych książeczek i wzorów (chyba że spowiednik wyraźnie wskaże i zaleci jakiś wzór). Schemat jego rachunku sumienia może być następujący:

  • Wyliczenie grzechów w oparciu o Przykazania Boże i kościelne - faktów, które naprawdę zaistniały.
  • Rozliczenie się z postanowienia z ostatniej spowiedzi św. (postanowienie może być tylko jedno i spowiednik musi o nim wiedzieć; nie podejmuje się go na własną rękę).
  • Wada główna: grzech, z którym są największe problemy, który się najczęściej pojawia lub bywa przyczyną innych grzechów.
  • Obowiązki stanu: praca, życie rodzinne, nauka, droga powołania...

 

Istotą sakramentu pokuty i spowiedzi św. jest zawierzenie miłosiernemu Bogu i nieustanne nawracanie się, a nie odnoszenie wszystkiego do własnego „ja”. Bóg mnie zna i nie przestaje kochać! Zamiast koncentrować się na własnych grzechach, trzeba czynić dobro! Największym wrogiem skrupulata (choć nie tylko jego) jest egoizm i egocentryzm. Sądzeni będziemy z miłości, a nie z grzechów!

 

Spowiednik mógłby odmówić prowadzenia skrupulata, gdyby ten nie chciał mu być posłuszny i gdyby mimo najdokładniejszej nawet spowiedzi nie przystępował do Komunii św.

 

Każdemu z nas potrzebna jest formacja sumienia, by stawało się ono naszym sojusznikiem w drodze do doskonałości - więcej: sanktuarium, w którym człowiek spotyka się z samym Bogiem.

 

Mam ogromny problem. Jestem po spowiedzi generalnej. Właściwie, to spowiadam się już kilka miesięcy, bo zawsze coś wychodzi z przeszłości i nadal nie odczuwam spokoju. Jest wręcz odwrotnie. Odczuwam ogromny niepokój, a nawet lęk przed chodzeniem do kościoła. Jestem już zmęczona spowiedziami. Za każdym razem wydaje mi się, że powiedziałam coś źle, że nie byłam dostatecznie szczera (...)

Jak się spowiadać? Vademecum penitenta.

14 maja 2021

Zapytaj o wiarę

Przystań

Miłosierdzia