16 czerwca 2020
Rzeczywiście jedna z zasadniczych prawd naszej wiary brzmi: Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze. Kiedy Pana Boga zamykamy tylko w - zdecydowanie bliższe nam

(...) Dobrze się przygotowałem. Miałem nawet konspekt. Ksiądz po spowiedzi powiedział, że trzeba tą przeszłość zostawić i że nie ma spowiedzi idealnej jeśli chodzi o wyznanie grzechów Początkowo było ok, ale potem powróciły myśli zwątpienia i są jeszcze gorsze. Spowiadałem się np z oglądania pornografii, ale nie opisałem takiego zdarzenia: kiedyś w takim ogólnodostępnym zasobie internetowym z pornografią natknąłem się na filmik, którego tytuł sugerował, że jest to pornografia dziecięca. Jakoś mnie to zbulwersowało czy zaniepokoiło sam nie wiem, więc ściągnąłem ten filmik, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście takie rzeczy są dostępne tak jawnie w tym zasobie. Była to zwykła pornografia jak się okazało. Nigdy nie oglądałem dziecięcej pornografii, ale ta okoliczność jakoś teraz do mnie natrętnie wraca, chociaż myślałem o tym przed spowiedzią i uznałem, że nie warto o tym mówić. Nie próbowałem tego zataić. Uznałem, że to nie jest dodatkowy grzech. W sumie dalej tak uważam, ale wydaje się, że to jest jakaś chorobliwa skłonność psychiczna i że tego typu spraw pojawi się więcej. Co robić ?

 

Trudno będzie odnieść się do tego pytania i dość złożonej sytuacji, dlaczego jak powiedział autor pytania powróciły myśli zwątpienia i to jeszcze gorsze niż poprzednio, mimo spowiedzi generalnej. Wydaję się, że coś jeszcze wymaga uzdrowienia i to w sferze psychiczno- fizyczno- duchowej. Warto działać całościowo, bo taki jest człowiek. Jak boli nas ząb, to boli nas głowa i na duchową sferę to wpływa i odwrotnie również.

 

Autor pytania pisze, że był ateistą, narkomanem i że miał problem z pornografią. Myślę, że w tej sytuacji i ze skrupułami, które się pojawiają na nowo, warto być szczerym i uczciwym do końca wobec kapłana w konfesjonale. Być może te myśli będą natrętnie wracać, ale wtedy trzeba konsekwentnie być szczerym i powierzać to w spowiedzi.

 

Wiara, łaska Boża, modlitwa, Słowo Boże, sakramenty to podstawowe narzędzia w drodze do wolności i pokoju. Ale myślę, że trzeba pamiętać, że Bóg posługuje się również ludźmi, którzy są wsparciem dla kogoś kto jest słaby, uzależniony. Przychodzi mi na myśl fragment Ewangelii – uzdrowiony paralityk, którego 4 przyjaciół przyniosło do Jezusa i przez dach położyli go przed Nim i prosili o uzdrowienie.

 

 

Tymi ludźmi mogą być kapłan, psycholog, lekarz, przyjaciel, rodzina, wspólnota. Wspólnota religijna, modlitewna, a także wspólnoty 12 krokowe, które wprawdzie nie są związanie z żadną religią, al są osadzone o duchowy program zdrowienia i trzeźwienia, zgodny z chrześcijańskimi wartościami.

 

Wielką pomocą dla osób uzależnionych od narkotyków, alkoholu, pornografii, masturbacji - żądzy, hazardu i wielu innych spraw, są wspólnoty 12 – krokowe. Najbardziej znana wspólnota, która zapoczątkowała ten duchowy program zdrowienia to wspólnota AA - Anonimowi Alkoholicy. Pozostałe wspólnoty zaczerpnęły z wiedzy, doświadczenia AA, aby wejść na drogę wolności od tego co im ją zabrało.

 

Linki do stron grup:

https://www.aa.org.pl/

https://sa.org.pl/

http://www.anonimowinarkomani.org/

 

do odsłuchania https://spikerkiaa.com/

 

Te i wiele innych wspólnot prowadzą ludzi do wyjścia z nałogu i przebudzenia duchowego, co wiąże się z odnalezieniem wiary w Boga. Warto szukać rozwiązania i nie bać się prosić innych o pomoc.

 

Pozdrawiam ks. Karol

 

 

Moja sprawa jest taka: byłem przez wiele lat narkomanem i ateistą. Potem nawróciłem się i moje życie się zmieniło. Przez długi czas miałem wątpliwości, co do ważności mojej pierwszej po nawróceniu spowiedzi. Czy wyznałem wszystko wystarczająco szczegółowo. No i w końcu umówiłem się na spowiedź generalną (...)

Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.

29 maja 2020

Zapytaj o wiarę

Przystań

Miłosierdzia

© Copyright 2020 - Przystań Miłosierdzia