© Copyright 2021 - Przystań Miłosierdzia 

Wydawało mi się, że ksiądz nie musi dokładnie wiedzieć, o co chodzi, bo Bóg i tak wszystko wie. Z tego powodu wyznałam kapłanowi wszystkie grzechy ciężkie, jakie pamiętałam z życia. Niestety, niedługo po powrocie do domu zaczęłam odczuwać wyrzuty sumienia. Chodzi o pewien grzech. Nie umiem rozeznać czy przypadkiem go nie zataiłam. Obiecałam kiedyś Bogu (…) Niestety nie dotrzymałam tych obietnic. Przy tej spowiedzi generalnej odpowiedziałam, że nie dotrzymywałam różnych obietnic złożonych Bogu i Maryi, jednak nie powiedziałam dokładnie o co chodzi, bo było mi głupio. Planowałam wcześniej dokładnie to powiedzieć, ale w trakcie spowiedzi błysnęła mi myśl, że przecież to nie jest takie ważne. Ale teraz bardzo żałuję, bo to mogły być obietnice różnej wagi. Czy to znaczy, że zataiłam ten grzech i muszę się wypowiadać generalnie jeszcze raz? Będę wdzięczna za odpowiedź, bo bardzo mnie to męczy. Bóg zapłać :)

 

Nie trzeba powtarzać spowiedzi generalnej. Skoro pani w trakcie spowiedzi stwierdziła w swoim sumieniu, że nie trzeba podawać szczegółów i według tego postąpiła to koniec stało się. Ostatecznie postępujemy według naszego sumienia, nie mamy innego sposobu. Ksiądz zawsze może dopytać, jeśli stwierdzi, że te szczegóły mogą być istotne. Nie zrobił tego. Natrętne myśli, poczucie winy w tym przypadku nie pochodzą od Boga, według mnie. A nawet jeśli popełniła pani błąd, cóż człowiek popełnia błędy. Ważne by wyciągać wnioski. Nasz Bóg nie jest surowym, bezdusznym, złośliwym biurokratą. Nasz Bóg jest kochającym Ojcem, cierpliwym, wyrozumiałym, łagodnym…….

 

Pozdrawiam,

ks. Karol

Właśnie odbyłam spowiedź generalną. Było to dla mnie ogromnie trudne, bo zdałam sobie sprawę, że często zatajałam grzechy nawet ciężkie mówiąc o nich zbyt ogólnie.

Czy muszę wyspowiadać się jeszcze raz?

14 lutego 2021

Zapytaj o wiarę

Przystań

Miłosierdzia